czwartek, 28 listopada 2013

Od Jezusa dla cb:)

Ten blok powstał po to aby pomóc zagubionemu człowiekowi nawet jednemu. Zdaje sobie sprawę, że nikogo do niczego nie można na siłę zmuszać. Ja wykonuję ten blok ale od łaski Jezusa zależy jak się mną posłuży. Pragnę dawać nadzieję i miłość którzy być może przypadkiem tu zajrzeli, a tym którzy nie znają Jezusa pokazać, że jest to nasz najlepszy przyjaciel, zbawiciel i król. Możesz pomyśleć, że to głupoty, ale już nie ode mnie to zależy...Twoje myślenie zależy od łaski bożej a nie od ludzi. Bo najważniejsze jaki Jesteś w oczach Boga, a nie ludzi. Życzę miłego czytania i oglądania:)
ZACZNĘ OD SŁÓW JEZUSA SKIEROWANYCH AKURAT DO CIEBIE:) 
List od Jezusa(I)
 
Jak się czujesz? Musiałem napisać do Ciebie krótki list, aby Ci 
powiedzieć, jak troszczę się o Ciebie. Widziałem Cię wczoraj, 
jak rozmawiałeś ze swoimi przyjaciółmi. Czekałem na Ciebie cały dzień 
mając nadzieję, że chciałbyś porozmawiać ze mną. Dałem Ci zachód 
słońca, abyś zakończył Twój dzień, i chłodny podmuch wiatru, 
abyś odpoczął, i czekałem. Nie przyszedłeś. To mnie zraniło, ale nadal 
Cię kocham, ponieważ jestem Twoim Przyjacielem. 

Widziałem Cię śpiącego zeszłej nocy i chcąc dotknąć Twoich brwi 
rozlałem światło księżyca na Twoją twarz. Znowu czekałem, chciałem 
przyjść, abyśmy mogli porozmawiać. Mam tak wiele prezentów dla Ciebie. 

Obudziłeś się i pobiegłeś do szkoły. Moje łzy były w deszczu.
Gdybyś tylko mnie posłuchał - KOCHAM CIE! 

Próbuję Ci to powiedzieć przez błękitne niebo, cichą, zieloną trawę, 
szepczę to w liściach na drzewach i w kolorach kwiatów. Wykrzykuję 
Ci to w strumieniach górskich. Ubrałem Cię w ciepłe promienie słońca 
i nasyciłem powietrze zapachami natury. Moja miłość do Ciebie jest 
głębsza niż ocean i większa niż największa potrzeba w Twoim sercu. 

Proszę porozmawiaj ze mną. Proszę Cię, nie zapominaj o mnie. 
Chciałbym podzielić się z Tobą tyloma rzeczami. Nie będę Ci więcej 
przeszkadzał. Decyzja należy do Ciebie. Wybrałem Cię i ciągle czekam, 
ponieważ... 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

KOCHAM CIĘ !!!  
 (przeczytaj to uważnie może akurat teraz potrzebujesz tych słow...)
 
List od Jezusa (II)
      To ja. Zmartwychwstały Jezus. Pisze, aby Ci podziekować za wszystkie te chwile, w których o mnie pamiętasz.      Wiedz, że jestem z Ciebie dumny ilekroć starasz się dobrze żyć ze swoją rodzina, bliskimi, okazywać miłość i serdeczność, przebaczać i pomagać innym, uczciwie pracować, uczyć się...
     Nawet nie masz pojęcia jak się cieszę gdy odwiedzasz mnie w świątyni! ...gdy się modlisz, przedstawiasz mi swoje problemy, prośby, nawet skargi! Bądź pewien, ze nasz Ojciec i Ja wsłuchujemy się w każde Twoje słowo, czy choćby westchnienie - z największa uwaga i czułością. Jednak... nie gniewaj się jeśli nie zawsze i nie od razu możemy spełnić te oczekiwania. Ale dziś - jeśli pozwolisz... to Ja będę miał kilka sugestii dla Ciebie. A wiec?
     W takim razie posłuchaj:
     Jeżeli życie stawia Cię przed problemem, którego nie jesteś w stanie rozwiązać - nie obawiaj się. Włóż ten problem do koperty i wyślij do mnie. Gdybyś chciał poznać odpowiedz - po prostu pójdź do świątyni albo otwórz Pismo Święte. Ja rozwiązuje wszystkie problemy, ale wtedy kiedy to JA chce, nie Ty.
     Gdy już wyślesz Twój list do mnie - przestań się martwic. Skoncentruj się raczej na rzeczach, które są obecne w Twoim życiu TERAZ.
     Jak na przykład:      Jeśli utkniesz w korku ulicznym - nie rozpaczaj. Są na świecie ludzie, dla których kierowanie własnym autem jest marzeniem ściętej głowy!
     Jeśli masz kiepski dzień w pracy - pomyśl o człowieku, który jest bez pracy przez wiele lat...
     Jeśli rozpaczasz z powodu nieporozumień miłosnych - pomyśl o osobie, która nigdy nie doświadczyła co to znaczy kochać i być kochanym...
     Jeśli wściekasz się, ze kolejny weekend minął nieciekawie - pomyśl o kobiecie pracującej 12 godzin na dobę, siedem dni w tygodniu, by wykarmić swoje dzieci...
     Jeśli zepsuje Ci się auto w drodze, a do najbliższego warsztatu masz kilka kilometrów - pomyśl o człowieku na wózku inwalidzkim, który marzy o takim spacerze!
     Jeśli zauważysz siwy włos na swej skroni - pomyśl o pacjentach chorych na raka, którzy bardzo by się cieszyli mając choćby takie włosy na głowie...
     Jeśli jesteś w tym szczególnym miejscu w swym życiu, ze zastanawiasz się nad jego sensem i celem - bądź wdzięczny! Jakże wielu jest takich, którzy nie mieli szansy żyć wystarczająco długo, aby doczekać takiego momentu...
     Jeślibyś znalazł się ofiara czyjejś uszczypliwości, złośliwości, ignorancji czy małostkowości - pamiętaj, sprawy mogłyby potoczyć się jeszcze gorzej: to Ty mógłbyś być taka osoba!
     Jeśli zdecydujesz się wysłać ten list do swego przyjaciela - dzięki stokrotne. Być może zmienisz jego życie w sposób, którego nawet nie oczekiwałeś?





Twój starszy Brat,
+:-) Jezus

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
List od Jezusa (III)
Moje dziecko!
Bardzo Cię kocham. 
W moich oczach jesteś godne Miłości. 
Stworzyłem Cię dokładnie takim jakim jesteś. 
Nie myśl źle o sobie, bo nie widzisz siebie takim, 
jakim ja Ciebie widzę. Właśnie takim Ciebie kocham.

Odpoczywaj w mojej Miłości. 
We wszystkim miej świadomość mojej Obecności. 
Daje Ci cierpliwość, radość i pokój. 
Postaraj się dostrzec moje czułe, troskliwe dary.

Przecież jestem Twoim Pasterzem 
i chcę Cię prowadzić. 
KOCHAM CIĘ!!!

Nie zajmuj się zbytnio sobą, to ja odpowiadam za Ciebie 
i nie pozwolę by Ci się stało coś złego! 
Będę Cię zmieniał w sposób subtelny i delikatny, 
lecz nie koniecznie wtedy gdy sam się będziesz o to starać. 
Nie chcę walczyć przeciwko Twoim wysiłkom, 
więc i Ty nie walcz ze mną. 
Raczej odpocznij w mojej Miłości.

Tak bardzo pragnę i tęsknię za tą chwilą, 
gdy będę mógł Cię Kochać w Twojej Wolności. 

Ciągle chcesz być "Kimś", a przecież tylko 
ja wiem kim Jesteś naprawdę. Uspokój się. 
Moja Miłość wystarczy. 
Zaspokoję wszystkie Twoje potrzeby. 
Popatrz na mnie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
  

 
KOCHAM CIĘ!!!
 
List od Jezusa (IV)
 
Przyjmij moje rady.
Słyszę Twój płacz. Wiedz, że Cię słyszę. 
Bądź spokojny. Ucisz się. Przychodzę ukoić Twój smutek, 
albowiem znam jego przyczynę i wiem, jak uleczyć. 

Płaczesz nad dziecięcymi marzeniami, 
które uleciały z biegiem lat.

Płaczesz nad utraconą godnością, 
nad niewykorzystanymi zdolnościami.

Płaczesz nad utratą własnej tożsamości, 
  zadeptanej przez tłum.

Płaczesz nad zmarnowanym talentem, 
któremu się sprzeniewierzyłeś.

Patrzysz na siebie ze wstydem 
i odwracasz się w przerażeniu od 
swego oblicza odbicia w wodzie.

Gdzie podziały się wdzięk Twoich manier,
piękno Twej postaci, prężność ruchów, 
jasność umysłu, świetność mowy? 
Kto skradł Ci te dobra? 
Czy ów złodziej jest ci znany, 
tak jak mnie?

Czy pamiętasz, kto natchnął Cię planami 
i marzeniami i posiał w Tobie ziarna nadziei? 
Nie zachowałeś wspomnienia tej pierwszej chwili. 

Czy pamiętasz tajemnicę, 
którą wyszeptałem Ci do ucha, 
błogosławiąc Cię? 
Czy pamiętasz naszą tajemnicę?

Nie możesz pamiętać.

Upływające lata zniszczyły te wspomnienia, 
albowiem napełniły Twój umysł lękiem, 
zwątpieniem, troskami, wyrzutami sumienia 
i nienawiścią. Tam, gdzie zamieszkują te bestie, 
nie ma miejsca na radosne wspomnienia.

Nie płacz więcej. Jestem z Tobą... 
a ta chwila jest jak linia dzieląca Twoje życie. 
Przeszłość umarła. Niechaj umarli grzebią 
swoich umarłych. 

Dzisiaj powstajesz ze śmierci za życia.

Dzisiaj, jak kiedyś przy grobie Łazarza, 
rozkazuję Ci wstać, i oto wychodzisz 
z jaskini zatracenia, by rozpocząć 
nowe życie.

Dzisiaj są Twoje narodziny. 
To nowa data Twoich urodzin. 
Twoje poprzednie życie było tylko jak próba 
przed spektaklem w teatrze. 
Tym razem kurtyna jest podniesiona.
  
 KOCHAM CIĘ PAMIĘTAJ!
 
(a dla tych, którzy chcą wiecęj poczytać zapraszam na http://adonai.pl/.)
miłego dnia! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz